Sanktuarium Matki Bożej Rzeszowskiej, Bazylika OO. Bernardynów w Rzeszowie
Menu

Co najbardziej cenisz w naszym Sanktuarium?
A A A
Cierpienie pocałunkiem Boga. Papieskie triduum
Trzy dni trwały bezpośrednie przygotowania do uroczystej Mszy św. połączonej z intronizacją relikwii bł. Jana Pawła II i poświęceniem obrazu Ojca Świętego w naszej Bazylice 22 października 2011 roku. Ten niezwykły dar - fragment papieskiej sutanny skrwawionej w dniu zamachu 13 maja 1981 roku i fragment sutanny używanej przez Papieża na co dzień przekazała Bazylice Stolica Apostolska na prośbę kustosza Sanktuarium o. Wiktora P. Tokarskiego OFM. Prośbę tę poparł ordynariusz diecezji rzeszowskiej ks. bp Kazimierz Górny. W uzasadnieniu zwrócono uwagę na przygotowania do jubileuszu 500-lecia objawienia Matki Bożej w Rzeszowie, modlitwy, które trwały od chwili śmierci Papieża, 2 dnia każdego miesiąca w Cudownej Kaplicy Matki Bożej, a szczególnie różaniec i Mszę św. w intencji o beatyfikację i kanonizację Jana Pawła II oraz wyjątkowe miejsce jakie rzeszowskie Sanktuarium zajmuje na duchowej mapie diecezji rzeszowskiej.
W ramach triduum wierni gromadzili się na różańcu z rozważaniem nauczania naszego wielkiego rodaka, a następnie uczestniczyli w Mszy św. słuchając kazań poświęconych osobie Ojca Świętego i Jego dziedzictwu. O. Azariasz Jacek Hess OFM, pracujący w Rzymie i znający Jana Pawła II, mówił m.in. o znaczeniu modlitwy, Eucharystii, i cierpienia w życiu Papieża, zachęcając jednocześnie do naśladowania Jego postępowania. Rozważając znaczenie modlitwy, przypomniał, że Jan Paweł II był człowiekiem modlitwy. - Całe Jego życie było modlitwą; wiele osób uważało, że nawet kiedy się nie modlił, i tak się modlił. Modlił się spojrzeniem, uśmiechem, kierowanym do innych słowem. Gdy zaproponowano kiedyś Papieżowi, aby ograniczył czas na modlitwę, nie zgodził się. (…) Kiedy na początku pontyfikatu chciano zrobić Ojcu Świętemu najbardziej autentyczne zdjęcie, poproszono Go, aby zajął się tym, co lubi najbardziej. Jan Paweł II bez namysłu zaczął się modlić. Tak rozumiał swoją misję Piotra naszych czasów. Często widziano Papieża jak modlił się leżąc krzyżem przed Najświętszym Sakramentem.
Jan Paweł II nie tylko sam się modlił, ale zachęcał wszystkich do ufnej i wytrwałej modlitwy, która nie powinna być „koncertem życzeń”. Szczególnie bliska Papieżowi była modlitwa o dary Ducha Świętego, którą otrzymał w dzieciństwie od swojego ojca i nigdy się z nią nie rozstawał.
W drugim dniu przygotowań do przyjęcia relikwii bł. Jana Pawła II, kaznodzieja zachęcał do umiłowania Eucharystii. Okazją jest trwająca od pięćdziesięciu lat w naszej Bazylice wieczysta adoracja Najświętszego Sakramentu. Każdego dnia w Cudownej Kaplicy Matki Bożej wierni trwają na modlitwie. Niezwykła cisza pozwala poczuć bliskość Boga.
O. Azariasz wielokrotnie podkreślał, że Ojciec Święty żył Eucharystią. Przez całe swoje życie wskazywał na Eucharystię jako największy skarb Kościoła. To właśnie Eucharystia stanowiła siłę Jana Pawła II przez prawie sześćdziesiąt lat posługi kapłańskiej. Pielgrzymując po świecie, mimo zmęczenia zawsze znajdował czas na adorację Najświętszego Sakramentu, która bardzo często trwała do późnych godzin nocnych.
Papież zachęcał zwłaszcza ludzi młodych, aby jak najczęściej trwali przed Najświętszym Sakramentem, by docenili znaczenie Eucharystii. Słowa te odnosiły się jednak do nas wszystkich. - Jan Paweł II zawsze, gdy mówił o Eucharystii, patrzył na Nią z perspektywy człowieka poszukującego sensu drogi życiowej i w Eucharystii ów sens odnajdującego.
Kolejny dzień triduum poświęcony był tajemnicy cierpienia. Kaznodzieja określił je jako pocałunek Boga. Cierpienie towarzyszyło Papieżowi przez całe życie. – Mimo ogromnego cierpienia, Jan Paweł II chciał być z nami do końca, pragnął pokazać, że ludzkie cierpienie ma sens. Mówił, że musi przewodzić Kościołowi cierpiąc, aby każda rodzina na świecie zobaczyła, że istnieje wyższa ewangelia – ewangelia cierpienia. Trzeba ją głosić, aby przygotować przyszłość rodzinie, Kościołowi, światu. Pytany o możliwość rezygnacji z pełnienia funkcji ze względu na zdrowie, odpowiedział dziennikarzom: Czy Chrystus zszedł z krzyża? Nie. Nie może więc uczynić tego ten, który jest Jego zastępcą na ziemi.
Następnie skierował swoje rozważania na tajemnicę krzyża. Przypomniał słowa Papieża, który mówił, że nie można człowieka zrozumieć bez Chrystusa, a Chrystusa - bez krzyża. Wskazał na bardzo głęboką więź istniejącą między krzyżem Chrystusa a ludzkim cierpieniem, duchowym lub fizycznym.
- Na ostatnim odcinku swej ziemskiej pielgrzymki Jan Paweł II swoim wycieńczonym ciałem i milczeniem pisał najpiękniejszą encyklikę – encyklikę cierpienia, głosił światu jedno z najpiękniejszych kazań, przemawiał cierpieniem, ta mowa trafiała do ludzkich serc i sumień bardziej niż jakiekolwiek wypowiedziane wcześniej słowo. W ten sposób dodawał innym odwagi. W przeszłości powtarzał, że bardzo ważna jest umiejętność odczytania Bożego planu w chwili gdy dotknie nas cierpienie. Dla wierzących kluczem do odczytania tajemnicy cierpienia jest krzyż Chrystusa.
O. Azariasz zastanawiał się jednocześnie czy nie przeoczyliśmy przesłania, które przekazywał nam cierpiący Papież.
Po każdej Mszy św. wystawiony był program słowno-muzyczny. W pamięć zapadły szczególnie występy młodzieży, która pokazała, że osoba i nauczanie Jana Pawła II są jej bardzo bliskie.

Zdjęcie: Wacław Patro
© Klasztor OO. Bernardynów w Rzeszowie
 

X Nie pokazuj więcej Strona używa plików cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki, aby usprawnić korzystanie z niej i do celów
statystycznych. Jeżeli nie blokujesz tych plików, to wyrażasz zgodę na ich używanie i zapisywanie na Twoim urządzeniu.