Sanktuarium Matki Bożej Rzeszowskiej, Bazylika OO. Bernardynów w Rzeszowie
Menu

Co najbardziej cenisz w naszym Sanktuarium?
A A A
Jubileuszowe Misje Święte
Wielki Jubileusz 500-lecia Sanktuarium Matki Bożej Rzeszowskiej, a także ustanowiony przez papieża Benedykta XVI, przeżywany obecnie Rok Wiary stały się okazją do zorganizowania w naszej Bazylice jubileuszowych misji świętych. Misje to szczególny czas Bożej łaski, nawrócenia człowieka do Boga i odnowienia relacji z Nim. W ponownym odkryciu Boga pomagali wiernym Bernardyni z Kalwarii Zebrzydowskiej: o. Gracjan Kubica i o. Egidiusz Włodarczyk. Przez osiem dni (od 19 do 26 maja) głosili nauki o Chrystusie, abyśmy uwierzyli w Niego pod wpływem działania Ducha Świętego i dobrowolnie przyjęli do swojego życia. W realizacji tego zadania ma pomóc ustanowiona przez Chrystusa wspólnota Kościoła. Ojcowie Bernardyni wyrażają nadzieję, że misje święte okażą się dla wiernych nowymi narodzinami.
W pierwszy dzień, przebiegający pod hasłem „Wierzę, że to czas dany przez Pana”, w uroczystość Zesłania Ducha Świętego, o. Egidiusz podkreślał, że misje są niezwykłym czasem, w którym Duch Święty działa bardzo mocno nie tylko w sercach poszczególnych osób, ale w całej wspólnocie wiernych tworzącej parafię. - Bóg daje nam czas misji świętych, abyśmy na nowo uporządkowali sprawy wewnętrzne, zwrócili uwagę na miejsce jakie zajmuje w naszym życiu Pan Bóg. Jeśli otworzymy się na działanie Ducha Świętego, On pomoże nam uwierzyć w siebie, doda sił do przezwyciężania trudności, znoszenia cierpienia – zapewniał.
Każdy z nas powinien być misjonarzem i językiem miłości mówić innym o Jezusie. Dla wielu jednak przeszkodą w głoszeniu Ewangelii jest strach. Nie można zamykać się w sobie, ale trzeba przezwyciężyć swoje ograniczenia.
Poniedziałek, Święto NMP Matki Kościoła był dniem dziękczynienia za dar wiary. O. Gracjan przypomniał, że dar ten otrzymaliśmy od Boga za darmo jako wyraz Jego miłości do każdego z nas. – Wiara, która rodzi się ze słuchania to postawienie w centrum naszego życia Pana Boga. Bóg zaprasza do życia wiarą, ale w sposób świadomy, odpowiedzialny, dojrzały – mówił.
Skłaniał do zastanowienia się czy nasza wiara jest wiarą dziecka czy dorosłej osoby. Wyznawaniu jej zawsze powinno towarzyszyć świadectwo życia. Wiara bez uczynków jest martwa. Zachęcał do wewnętrznej odnowy, pogłębiania swojej wiary, o którą nieustannie trzeba dbać.
- Prośmy z ufnością rzeszowską Panią w Jej cudownej figurze o siłę do przetrwania prób wiary, które nas spotykają. Ona najlepiej rozumie co znaczą zsyłane przez Boga trudne doświadczenia i jest wzorem do naśladowania jak należy je przyjmować – zaznaczał kaznodzieja.
Podczas wieczornej Eucharystii nastąpiło uroczyste odnowienie przyrzeczeń chrztu świętego.
W dniu pojednania rodzin o. Gracjan wskazywał na jej znaczenie w rozwoju człowieka i wielką rolę miłości będącej powołaniem każdego z nas. - Miłość, podobnie jak wypełnienie woli Pana Boga nadaje życiu sens, przynosi szczęście i Boże błogosławieństwo. Zarówno miłości, jak i zawierzenia Panu Bogu należy uczyć się od Matki Najświętszej, która sama jest Miłością i wszystkich darzy jednakowym uczuciem – mówił.
W czasie Mszy świętej o godzinie 18.30 uroczyście odnowiono przyrzeczenia małżeńskie i modlono się za osoby żyjące w związkach niesakramentalnych.
W środę, w dniu pokuty za grzechy, o. Egidiusz wyjaśniał, że poprzez spowiedź Pan Bóg chce oczyścić nas ze złych cech zamazujących piękno człowieka. Podkreślał, że zawsze trzeba mieć świadomość grzechu, który jest chorobą duszy. Poznane słabości nie powinny nas załamywać, ale otworzyć na łaski. – Tylko gdy człowiek pozna swoje grzechy, ograniczenia będzie w stanie prosić o pomoc Boskiego Lekarza, pozwoli Mu działać i stopniowo uzdrawiać to co chore. Chrystus nie koncentruje się tylko grzechu, ale zawsze pokazuje wyjście z sytuacji – zapewniał.
Podkreślał, że sakrament pojednania przywraca radość życia.
W Święto Rocznicy Poświęcenia Bazyliki Św. Franciszka z Asyżu przypadł dzień szczególnej pamięci o zmarłych i spowiedzi świętej. Był on okazją do modlitwy zwłaszcza za dusze w czyśćcu cierpiące. – Osoby, które odeszły na drugą stronę życia, ale nie mogą jeszcze cieszyć się wiecznym szczęściem, czekają na naszą modlitwę, a w przyszłości na spotkanie z nami. Powinniśmy jak najczęściej korzystać z odpustów cząstkowych i zupełnych. Okazją są misje święte oraz przeżywany obecnie Rok Wiary – wskazywał o. Gracjan.
Zwracał uwagę, że dzień śmierci to czas narodzin dla Nieba, dla zmarłego jest ona wyzwoleniem, radością. Zachęcał do spojrzenia na swoje życie w perspektywie wieczności.
Po zakończeniu wieczornej Eucharystii miało miejsce nabożeństwo za zmarłych z wypominkami i procesja do pięciu ołtarzy.
We wspomnienie NMP Wspomożycielki Wiernych obchodziliśmy dzień chorych i osób starszych. O. Egidiusz skłaniał do zastanowienia się nad sensem cierpienia w życiu człowieka, wskazując na jego znaczenie. – Krzyż jest symbolem trudnych, wymagających wydarzeń, synonimem cierpienia, które zawsze pojawia się w naszym życiu. Jezus przypomina o konieczności dźwigania krzyża, ale pragnie pocieszać i umacniać utrudzonego człowieka. Cierpienie to czas, w którym nasza wiara jest poddawana próbie. Kiedy wbrew ludzkiej logice człowiek zaufa Bogu otwierając się na Jego działanie, przekona się, że cierpienie może przynieść błogosławione skutki, których nie jest w stanie przewidzieć – zapewniał.
Wyjaśniał, że cierpienie to tajemnica, której na ziemi nie możemy zgłębić, a źródłem siły do jego przeżycia są ufność i modlitwa.
Doskonałym wzorem pokazującym jak należy przeżywać cierpienie jest bł. Jan Paweł II, który zawsze dostrzegał w chorym, samotnym człowieku cierpiącego Chrystusa. Uwrażliwiał nas na cierpienie zachęcając do niesienia pomocy każdemu potrzebującemu. Kaznodzieja podkreślał, że największą chorobą przynoszącą tragiczne skutki jest samotność. Dlatego nie można zamykać się w sobie. Prosił o nieustanną modlitwę w intencji osób cierpiących, a także opiekujących się nimi.
Na zakończenie Mszy świętej o godzinie 9.00 kapłani udzielili Sakramentu Namaszczenia Chorych i błogosławieństwa relikwiami bł. Jana Pawła II.
W sobotę, dzień poświęcony Matce Bożej o. Egidiusz kierował uwagę wiernych na osobę Maryi. - Maryja nigdy nie stawiała w centrum siebie, ale całe swoje życie podporządkowała sprawom Bożym. Ona zawsze prowadzi nas do swojego Syna. To Jej pierwsza misja. Drugą jest niesienie pomocy utrapionym. Matka Boża widzi każdego człowieka z jego brakami, słabościami, utrudzeniem i pragnie przyjść mu z pomocą. Zwraca się jednak do każdego z nas, abyśmy uczynili wszystko cokolwiek Jej Syn nam powie – zaznaczał.
Po wieczornej Eucharystii kapłani w uroczystej procesji zanieśli krzyż misyjny i ustawili go obok Bazyliki. Poświęcili także krzyże przyniesione przez wiernych ze swoich domów.
W sobotni wieczór po raz ostatni odbył się Apel Maryjny. O. Gracjan zachęcał do zwolnienia tempa swojego życia, zastanowienia się co Bóg chce nam powiedzieć poprzez misje święte, przewartościowania go, a w konsekwencji zaproszenia Jezusa i Matki Bożej do swojego życia. - Bierzmy przykład z Matki Najświętszej. Nie wystarczy zachwycać się Jej Osobą i postawą, ale trzeba wchodzić w życie z całym bagażem chrześcijańskiego doświadczenia – podkreślał.
Jubileuszowe misje święte zakończyła niedzielna uroczystość Najświętszej Trójcy. Ojcowie misjonarze przypomnieli, że misje nie mogą ograniczać się tylko do słuchania słowa Bożego, ale należy wcielać je w codzienne życie. Ten czas został zawierzony Matce Bożej.
 

X Nie pokazuj więcej Strona używa plików cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki, aby usprawnić korzystanie z niej i do celów
statystycznych. Jeżeli nie blokujesz tych plików, to wyrażasz zgodę na ich używanie i zapisywanie na Twoim urządzeniu.