Sanktuarium Matki Bożej Rzeszowskiej, Bazylika OO. Bernardynów w Rzeszowie
Menu

Co najbardziej cenisz w naszym Sanktuarium?
A A A
Zrozumieć, aby uwierzyć…
Tak zatytułowany jest cykl katechez rozpoczęty w naszej Bazylice w grudniu bieżącego roku. Spotkania, których przewidziano jedenaście, będą odbywać się w każdą sobotę miesiąca po wieczornej Mszy świętej. Można ich słuchać także na falach katolickiego radia „Via”. Katechezy poświęcone poszczególnym artykułom wiary zostały zaproponowane przez Radę Duszpasterską rzeszowskiej Kurii z okazji ustanowionego przez papieża Benedykta XVI Roku Wiary. Mają one umocnić naszą wiarę, ponieważ okazuje się, że posiadamy niewielką wiedzę dotyczącą jej prawd.
Pierwszą katechezę „Wierzę w Boga, który jest Ojcem” wygłosił o. Wiktor P. Tokarski, kustosz Sanktuarium Pani Rzeszowa. Kaznodzieja podkreślał, że prawda dotycząca pierwszego artykułu wiary jest nieustannie obecna w naszym życiu, ale nie zawsze wiemy co ona dokładnie oznacza. Wskazał, że Boga Ojca często postrzegamy przez pryzmat ziemskich ojców. Fakt ów potwierdza prawo duchowości i psychologii, według którego życiowe doświadczenia z ojcem ziemskim przenosimy na obraz Ojca Niebieskiego, jaki mamy w swoim sercu.- Jeśli nie czułeś się kochany przez tatę, to trudno będzie ci uwierzyć w miłość Boga Ojca. Jeśli twój ojciec był wobec ciebie niesprawiedliwy, to Bóg Ojciec będzie w twoich oczach również niesprawiedliwy. Jeśli nie mogłeś liczyć w swoim życiu na tatę, to trudno będzie ci zaufać Ojcu Niebieskiemu – zaznaczał o. Wiktor.
Analogicznie przedstawia się sytuacja w przypadku kochających rodziców, ale pierwszych doświadczeń jest znacznie więcej.
Ze spostrzeżeń o. Wiktora wynika, że wielu z nas osób boi się Boga Ojca, nie ufa Mu, ma
zniekształcony Jego obraz. Dlatego potrzebujemy głębokiego uzdrowienia wewnętrznego, które ma rozjaśnić obraz Boga Ojca w naszych sercach. - Uzdrowienie może dokonać się poprzez czytanie i medytowanie Słowa Bożego, zwłaszcza Ewangelii. Jezus przyszedł na świat, aby objawić nam w pełni miłość Boga Ojca. Bóg Starego Testamentu może bowiem napawać lękiem, niekiedy karze, czasem powoduje różne sytuacje, które są dla nas niezrozumiałe i trudne do przyjęcia. Dlatego Bóg Ojciec posyła nam swojego Syna Jezusa Chrystusa, abyśmy w Nim zobaczyli jaki naprawdę jest Bóg - mówił kaznodzieja.
Chcąc uzdrowić nasze serca skażone wykrzywionym obrazem Niebieskiego Ojca, należy kontemplować osobę Jezusa Chrystusa, uważnie Mu się przyglądać, słuchać Jego słów, obserwować jak zachowuje się wobec ludzi, w jaki sposób ich traktuje. Jezus przez swoje czyny przekazuje nam bowiem prawdę o Ojcu.
Na przykładzie przypowieści o marnotrawnym synu, udowadniał, że Bóg Ojciec darzy każdego człowieka wielką miłością, nawet kiedy pobłądzi w swoim życiu zawsze z wielkim utęsknieniem czeka na jego powrót. Bóg nie pamięta naszych grzechów, upadków, ale każdego wracającego pragnącego przemiany przyjmuje z otwartymi ramionami.
Doznawszy uzdrowienia, nie można jednak zatrzymać się, ale trzeba Bogu uwierzyć, zaufać, dać się poprowadzić. On, nawet kiedy dopuszcza trudne sytuacje, cierpienie, zawsze potrafi wyprowadzić z nich dobro, ponieważ pragnie szczęścia każdego człowieka. Chcąc nauczyć się zaufania Bogu, warto wziąć przykład z Abrahama. Składając jedynego ukochanego syna w ofierze dał wyraz bezgranicznego zaufania Bogu.
O. Wiktor porównał Bożą Miłość do systemu nawigacji w samochodach. Przy chrzcie świętym na naszym systemie nawigacji jest wyznaczony cel – Dom Boga Ojca, oraz trasa optymalna – droga dobrego chrześcijańskiego życia. W czasie ziemskiego życia niejednokrotnie zbaczamy z tej trasy. Wtedy Bóg poprzez nasze serce i sumienie ostrzega i zachęca do powrotu na właściwą drogę. Nie zawsze stosujemy się jednak do Jego uwag, i podążamy trasą jaką sami obraliśmy. Mimo naszego uporu, Pan Bóg nie likwiduje swojego celu, pozwalając „nieco pojeździć po bezdrożach”, by w efekcie udać się we właściwym kierunku.
O. Wiktor przekonuje, że Miłość Boga Ojca jest darmowa, przebaczająca, zapominająca nasze grzechy i przewinienia, dostosowująca się do nas, naszego życia. - Bogu trzeba uwierzyć, że wszystko co mnie w życiu spotyka z woli Boga jest dla mnie dobre, gdyż On jest Kochający, Dobry, Troskliwy, Sprawiedliwy, Niepamiętający złego, Przebaczający, Miłosierny, Bliski, Serdeczny i Ciepły. Jeśli uwierzę, że taki jest Niebieski Ojciec, to muszę dać Mu się poprowadzić, ponieważ On chce doprowadzić mnie do swojego Domu, ucieszyć się moją obecnością, narzucić na mnie białą szatę, włożyć mi sandały na stopy, pierścień na palec i powiedzieć: „Cieszę się, że jesteś tutaj moje dziecko” – skonkludował kaznodzieja.
 

X Nie pokazuj więcej Strona używa plików cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki, aby usprawnić korzystanie z niej i do celów
statystycznych. Jeżeli nie blokujesz tych plików, to wyrażasz zgodę na ich używanie i zapisywanie na Twoim urządzeniu.